Employer Branding – czyj to obowiązek?

Od 2010 związana jestem z HR i trudno mi umiejscowić Employer Branding w konkretnym dziale. Postanowiłam więc dowiedzieć się od najlepszych i poszłam na szkolenie do HRMinstitute. W końcu akademia ekspertów EB budzi nadzieje. Pewnie co firma, to ma na to swój pomysł, ale chciałabym podzielić się moimi przemyśleniami.

Czym jest Employer branding?

O tym pisałam już kilkakrotnie na blogu, np. w gazecie MŚP na stronie 70. Będąc gościem Sekcji PR i Marketingu Pracodawców Pomorza, które to wystąpienie możecie obejrzeć tu, też nie mogliśmy się obyć bez dyskusji na ten temat. Marketing, Komunikacja, HR – im większa firma, tym więcej działów i rozmycie tematu i odpowiedzialności za niego większe. Marka/wizerunek pracodawcy jest procesem, który się dzieje niezależnie, czy w niego inwestujemy czy jesteśmy ignorantami. Zatem gdzie jest serce EB?

O efektach i podziale ról

Dużo na szkoleniu mówiliśmy o komunikacji, zwłaszcza video i przykładach naprawdę wielkich, typu Burger King w Ameryce Południowej czy firmy z Wielkiej Czwórki. Mam poczucie, że to nie do końca to, na co może pozwolić sobie pewnie ponad połowa firm w Polsce. Pracowałam już z około 50 firmami, choć nie liczę tego szczegółowo, co pozwoliło mi zobaczyć różne oferty dla Kandydatów, różne podejścia do pracowników i tym samym różne perspektywy. Natomiast utwierdziło mnie to w jednej kwestii – jeśli w firmie jest rzetelnie przeprowadzane badanie satysfakcji czy zadowolenia pracowników i pojawia się za tym odpowiedź, reakcja na te potrzeby, to już osiągniemy dużo. Dlaczego? Bo zadowolony pracownik sam stanie się ambasadorem firmy i to zupełnie naturalny proces. Zatem Employer Branding wewnętrzny jest w moim poczuciu ważniejszy. Dużo łatwiej komunikuje się to, co jest faktycznie niż maluje się trawę na zielono. Wszak o rozbieżnościach w tej spójności wyobrażeń i realiów można poczytać w podręczniku HRM Radka Czahajdy.

Marketing i spójność działań Employer Brading

Dążę do tego, że dział marketingu pomoże nam utrzymać spójność działań i komunikacji, ale żeby pracownikom było dobrze, powinniśmy przejrzeć nasze procesy – nie tylko HRowe, ale też np. księgowe, bo czy koszty czy delegacje są zwracane na czas również gra rolę. Pracownik jest Klientem wewnętrznym wszystkich działów Back-Office, więc zadowolenie możemy na wielu płaszczyznach rozbudowywać i rozwijać. Poza badaniem satysfakcji, zaangażowania, są pulse-checki, ale i statystyki HRowe (rotacja?), czy dane z exit interview, które wskażą nam obszary do poprawy, które są ważne.

Zanim Employer Branding zewnętrzny

To trzeba przyjrzeć się konkurencji. Bo już wiemy, co mamy, ale co mają inni? Czym się wyróżniamy? Ale co zrobić w dobie pandemii, gdzie już nie mamy konkurencji lokalnej ale i de facto nawet zagraniczną? Mówię o konkurencji rekrutacyjnej, bo z tego samego fotela w swoim domu, nasz pracownik może pracować też dla szwajcarskiej firmy. To nam pomoże określić nasze target grupy i w związku z tym atrakcyjną propozycję dla nich. W końcu EVP to pewna obietnica, która musi być intersująca i motywująca do działania i dopiero wówczas możemy to komunikować.

Czy film to recepta? Z pewnością dużo łatwiej w minutę wpakować obrazy, emocje i informacje, ale narzędzi komunikacyjnych na zewnątrz jest dużo więcej. Fajnie, że inspiracje mnożą się na rynku, ale mam wrażenie, że brakuje nam podstaw, dobrych praktyk i rozwiązań, które ze względu na cenę nie sprawiają, że rezygnujemy. Czy MŚP dba o EB? Musi, w końcu ich marki też stykają się z Kandydatami. Gdzie? O tym pisałam dla Mistrzów Nawigacji tu. Może wolumen rekrutacyjny jest mniejszy, ale kto powiedział, że te działania mają być ukierunkowane tylko na zatrudnianie osób? W dobie gdzie marketing jest wszechobecny, a odbiorca nie rozróżni kampanii wizerunkowej od produktowej, zatrzymajmy się i pomyślmy o celu. Bo bez ogromnych budżetów czy osobnego działu HR, EB w MŚP też można robić dobrze. I można być przykładem, o których mówi się na szkoleniach. 🙂

Create your account